czwartek, 11 sierpnia 2011

Bilbao - Hiszpania to za mało!

Bilbao to niezwykłe miasto-dzięki atmosferze, ale przede wszystkim dzięki Muzeum Guggenheima, którego strzeże kwiatowa rzeźba Jeffa Koonsa - Puppy. Od razu stał się idolem Matyldy; ponoć wzięła go ze sobą do Polski, uprzednio nakarmiwszy


drugiej ściany muzeum pilnuje Spider, typ dość straszny




a to Alhondiga - niezwykłe miejsce w Bilbao, gdzie w jednym, pięknym budynku mieści się mediateka, restauracja, przestrzeń wystawiennicza i...pływalnia. W mediatece genialna przestrzeń dla dzieci. Matylda weszła i została, to świadczy o magnetyzmie miejsca!

od lewej: Oscar, Magda z Matyldą, Miguel, Dominika, Mar. Razem spędziliśmy bardzo miłe chwile w Bilbao:)

jeśli już coś hiszpańskiego, to tapas. jak Ci smakuje, to rzuć chusteczkę, a i pestkę po oliwce, na podłogę. dzięki temu wiadomo, które bary są warte wejścia! "Tapas" Matyldy ograniczył się w zasadzie do napoju winogronowego i kostek lodu, które z niego z lubością, bez krępacji, wyjadała!

Matylda zaproponowała wszystkim sesję zdjęciową w iście tenisowym anturażu


Festiwal Głupich Min przedstawia - "Efekt bilbao"

Brak komentarzy: